How to Be Parisian ...?

Posted on October 23, 2014




Paryż oh Paryż ... Moja miłość od pierwszego wejrzenia. To był rok 2003.. Byłam wtedy 16-letnią drobną nastolatką z kręconymi włosami. Spędziłam wówczas najlepsze 3-miesięczne wakacje w swoim życiu. Świat był piękny, nic nie musiałam a każdy kolejny dzień był lepszy od poprzedniego. Większość tego czasu mieszkałam w Vendeuvre - w pięknym zamku. Byłam zachwycona totalnie wszystkim. Każdego ranka budząc się rozweselała mnie nawet kwestia okrągłego pokoju - tak Panie i Panowie spałam jak księżniczka we własnej komnacie..w jednej z 4 zamkowych wieży. Przez te 3 miesiące zobaczyłam sporo.. byłam m.in. w Paryżu, Poitiers oraz w La Baule. Tak żałuję, że nie mam dużej ilości zdjęć z tych wakacji. Moja ilość fotografii była ograniczona do 72 klatek ...z czego połowy zdjęć nie wywołałam ponieważ film się 'prześwietlił. Na szczęście w mojej pamięci mam sporo cudownych wspomnień. Od tamtego czasu każdego dnia marzyłam żeby jak najszybciej zamieszkać w Paryżu...Musiało minąć jednak aż 11 lat żeby wrócić do Francji chociaż na chwilę. Paryż nadal zachwyca a moja miłość do tego miasta pozostaje niezmiennie silna ...chociaż moje postrzeganie wielu spraw i sytuacji zmieniło się.

Mój wyjazd do Paryża był bardzo krótki, ale zarazem intensywny. Spędziłam w stolicy Francji bardzo fajny czas a to wszystko dzięki cudownej Alicji i jej rodzinie. Jak tylko wróciłam do Warszawy i wpadłam w niekończący się wir pracy ...stąd 'blogowe' opóźnienia. Część zdjęć z wyjazdu (tym razem moje możliwości fotografowania nie były ograniczone do 72 klatek) wrzucałam regularnie podczas pobytu na mój Instagramie, natomiast druga partia pojawi się w kolejnych postach. Każdy z nich będzie zainspirowany kilkoma refleksjami o Paryżu.

Przed wyjazdem przeczytałam m.in.: "Bądź Paryżanką gdziekolwiek jesteś ...". Nie jestem fanką wszystkich omawianych tam kwestii ponieważ niektóre problemy są wyolbrzymione a inne natomiast przedstawiają Paryżanki jako 100% idealną kobietę a rzeczywistość jest nie(stety) troszkę inna. Jedną z głównych bohaterek jest moja muza Caroline de Maigret. To właśnie Caroline i jej styl są mi bardzo bliskie. Dzięki tej książce po raz kolejny uświadomiłam sobie, że tak niewiele potrzeba do szczęścia w kwestii zawartości garderoby. Tak jak C. wystarczy mieć dobrą parę jeansów (wcale nie muszą być te najdroższe), bardzo dobrej jakości biały t-shirt (nie warto żałować na niego pieniędzy jednak pamiętajmy o umiarze), białą koszulę (najlepiej z męskiej garderoby), koniecznie szpilki (u mnie w codziennym życiu to się nie sprawdza - stawiam zdecydowanie na wygodę), prostą marynarkę oraz torebkę, która powinna być "najwierniejszą przyjaciółką każdej kobiety".

 Z torebką mam od zawsze problem i do tej pory nie znalazłam swojej idealnej wersji. Najlepiej będzie jak zorganizuję w swojej strategii planowania wydatków coś takiego jak "fundusz torebkowy", o którym wspomniała tutaj Style Digger. Dzięki temu nie będę mieć wyrzutów sumienia wydając większą kwotę na wymarzoną torebkę. Ja w swojej torbie mam tzw. zestaw przetrwania ...: "bo nigdy nie wiadomo". Ubolewam nad tym dość mocno ponieważ całość waży kilka dobrych kilogramów...A jak jest z Waszym zestawem przetrwania? Czy macie swoje własne refleksje odnośnie stolicy Francji?







Paris, oh Paris.. my love at first sight. it was 2003. I was 16 years old tiny teenager with curly hair. I spent there the best 3-months vacation of my life. World was beautiful, I did not have to do anything and every day was better that the one before. I lived in Vendeuvre- stunning castle. I as absolutely amazed with everything. Ever morning I was happy to wake up in the round room - yes, ladies and gentlemen, I slept like a princess in my own chamber in one of the four castle's towers. During those 3 months I had seen a lot - Paris, Poitiers, La Baule. I regret I don't have that many photos from that trip. I only could do 72 photos and I could not develop all of it. Fortunately, my memory stored tons of wonderful moments. Paris is still amazing to me and my love for this city remains strong... despite the fact that my point of view changed in many aspects.

My trip to Paris was short but very intensive. I spent there fantastic time thanks to Alicia and her family. I came back to Warsaw and got crazy busy again, there you have the delays in blogging. This time I took more photos and posted it on regular basis on my Instagram. The second part of it will be shown in the posts to follow. All of them are inspired by my reflections about Paris.

Before I travelled to Paris, I read "Be Parisian wherever you are...". There are a lot of exaggerated issues in the book and some of the stories present Parisians as 100% ideal which I do not totally agree with. One of the main characters is my inspiration, Caroline de Maigret. Caroline and her style are very close to me. Thanks to the book I realized that I really do not need much clothes in my wardrobe to be happy. The only thing we need is good pair of jeans (not necessarily the most pricey ones), heels (in my regular life I don't use them going more for the comfort), simple blazer and the handbag, which is the best friend of every woman.

I always have problem choosing the ideal handbag and thus far I haven't found the perfect version. I need to organize the "handbag fund" in my budget (StyleDigger mentioned it here). Then, I will be able to spend more on the bag I am dreaming about. In my bag I have the "survival kit".. because you never know what you may need. It is kind of a pain, because my bag ends up weighing a little too much. Do you have your "survival kits"? Do you have any thoughts and reflections about Paris?





BERLIN calling

Posted on October 12, 2014




Nareszcie znalazłam troszkę czasu żeby nadrobić zaległości. Kilkadziesiąt nieprzeczytanych emaili, tysiące zdjęć z ostatnich dwóch miesięcy i ciągłe poczucie, że jestem ze wszystkim spóźniona. Czas zwolnić! Wcześniej nie zdawałam sobie sprawy ile czasu pochłania praca via bloggowanie. W chwili obecnej 90% mojego czasu poświęcam pracy. Grunt to dobra organizacja chociaż mam nadzieję, że doba wydłuży się do 72h ponieważ wkrótce ruszam z pewnym małym sportowym projektem - trzymajcie kciuki.

W ostatnim czasie działo się sporo i (nie)stety do końca roku będzie tylko lepiej. Tym bardziej cieszę się kiedy mogę choć na chwilę wyjechać z Warszawy chociażby do Berlina. Na miejscu poznałam spontanicznie Mirko. Mam 100% szczęście do ludzi. Młody producent muzyczny, pokazał mi Berlin z zupełnie innej strony jaką znałam !!! Okazało się, że Mirko zwraca bardzo dużą uwagę na to co ma sobie - kwestia CSR jest dla niego ważna. Nie kupuje rzeczy, które produkowane są w Azji. Wspiera berlińskich projektantów. Ok - skąd w takim razie VANS'y? Dzięki Mirko spędziłam bardzo intensywny i inspirujący weekend. Berlin ma kilka twarzy. Dużo wad i zalet. Niestety przekonałam się, że to miasto nie zachwyca tak jak kiedyś. Krótka foto-relacja poniżej :) ! Mimo wszystko, że dość rzadko wrzucam posty (mam nadzieję, że się to zmieni) zapraszam was na instagram - każdego dnia na bieżąco aktualizuję swój profil :))) -> www.instagram.com/agnesaadamczak




Finally I found some time to keep up with the blog. Dozen unread emails. Thousands of photos from last two months and never ending feeling that I am late with everything. It is time to slow down! Earlier I did not comprehend how much work it is to work and blog. Nowadays 90% of my time is sacrificed to work. It is very important to be well organized but I still hope that day will have 72 hours. I am starting a new sport project soon – keep your fingers crossed for me!

Recently there was a lot going on in my life and it looks like it is going to get better and better. This is why I am so happy if I can find little time to get away from Warsaw to, let’s say, Berlin. Being there I spontaneously met Mirko. I have 100% luck to meet great people. This young producer had shown met Berlin from completely different side that I knew!!!! Moreover, it turned out that Mirko pays a lot of attention to what he wears-CSR is very important to him. He does not buy clothes, which are made in Asia. He supports designers from Berlin. Ok – where did he take VANS from? Thanks to him I spent very intensive and inspirational weekend. Berlin has many faces. A lot of pluses and minuses. Unfortunately Berlin does not fascinate the way it used. Short photo relation below. Despite the fact that I don’t post much (I hope it will change soon) I still invite you on Instagram- I post a lot of photos daily - www.instagram.com/agnesaadamczak



Jacket, shoes, sweater: New Look Polska | Pants: CUBUS | Bag: PRADA | Eyewear: Ray Ban | Watch: Aztorin via APART

..on my way to PARIS

Posted on September 26, 2014





coat: New Look Polska | eyewear: Michael Kors - OptykaWorld.pl | bag: Bullagi| shoes: Badura | Watch: Apart/Aztorin | rings: Apart | jumper: H&M Studio | jeans: Cubus | photos by Meg_Galla

CU soon <3

THE CITY

Posted on September 06, 2014



Tego dnia spacerując z Magdą po Warszawie pogoda nas nie rozpieszczała. W pewnym momencie 'zaskoczył' nas deszcz. Ekstremalnie szybko robione zdjęcia w niesprzyjających warunkach były dla nas wyzwaniem. I tak ostatnio wygląda moja codzienność. Ciągły pośpiech oraz zaplanowana każda godzina w ciągu 24h bywają męczące. Brak czasu na wiele przyjemności...chociażby na zakupy sprawiają, że długo nie zastanawiam się co na siebie włożyć. Wybieram przemyślane rzeczy jak np. skórzany top czy płaszcz, który eksploatuję prawie codziennie. W każdym połączeniu sprawdzają się idealnie nawet w skórzanym 'total look'u'. Klasyczny top marki the BEAST to moja miłość od pierwszego wejrzenia. Mimo to, iż top jest dość krótki nie wygląda wulgarnie. Zestawiam go najczęściej ze spodniami oraz spódnicami z wysokim stanem. Często łapię się na tym, iż niektóre rzeczy czy też połączenia wykorzystuję niemal codziennie. Niestety przy takiej dużej ilości rzeczy w szafie jaką posiadam sięgam po proste i szybkie rozwiązania. Jednak krok po kroku co sezon robię porządek dzięki czemu 'paradoksalnie' odczuwam, że w końcu mam się w co ubrać.


Photos: MEG GALLA | Coat, leather pants: H&M Trend |Top: the BEAST | shoes: Badura | Jewelery: APART | Watch: Albert Riele via APART | Eyewear: OPTYKA WORLD - model Michael Kors

H&M Studio 2014

Posted on September 04, 2014



Już dzisiaj  w kilku wybranych sklepach 'wejdzie' do sprzedaży limitowana kolekcja H&M Studio 2014 (w Polsce  kolekcjaa dostępna będzie w Galerii Krakowskiej, Starym Browarze w Poznaniu oraz na ul. Marszałkowskiej w Warszawie). H&M STUDIO to ekskluzywna designerska kolekcja H&M zaprezentowana po raz pierwszy podczas Paryskiego Tygodnia Mody w lutym 2014 roku. Ekstrawagancki, ale zarazem szykowny i wyrafinowany styl współczesnej bohemy posłużył za inspirację dla nietuzinkowej, pełnej niepowtarzalnego uroku kolekcji, stworzonej przez nasz zespół projektantów na bazie starannie wyselekcjonowanych materiałów, krojów i zestawień.

Kolekcja, w skład której wchodzi 14 kluczowych kreacji oraz dodatki, bazuje na kontrastach. Drapowane spódnice i sukienki zestawione są z wyraziście skrojonymi marynarkami i motocyklowymi kurtkami, tworząc dynamiczne zderzenie kobiecości z męskim stylem. Jedwabna sukienka-halka powraca jako jeden z niezbędnych filarów garderoby, tym razem w zmysłowym, choć niepokornym duecie z ciężką lotniczą skórzaną kurtką i botkami ze spiczastym noskiem. Grubym dzianinom towarzyszą lekkie przezroczyste warstwy, a wieczorowym cekinom sportowe paski. Drapowany top i szerokie spodnie przejmują rolę damskiego garnituru, podkreślając bezkompromisowy, współczesny charakter nowej sylwetki.

W palecie kolorów przeważają moje ulubione kolory jak granat, odcienie bieli, szarości i khaki, przełamane pomarańczem, metalicznym połyskiem i graficznymi wzorami. Kluczowe materiały to szyfon, skóra lakierowana bądź typu nappa, patchworkowe sztuczne futra i delikatne kaszmiry. Na zdjęciach piękne granatowe kozaki, które występują jeszcze w wersji czerwonej (niestety oba modele kozaków nie będą dostępne w sprzedaży w Polsce). Już teraz życzę Wam udanych zakupów! Naprawdę warto znaleźć coś dla siebie. Miłego.

..take it easy... TOTOKAELO

Posted on August 26, 2014





Niestety lato powolutku się kończy. Uwielbiam słońce, ale równie mocno lubię czas kiedy nadchodzi jesień i sezon płaszczowo-swetrowy. Leniwe wieczory z gorącą herbatę z imbirem czy też z dobrą książką..etc. Dla mnie jesień to będzie czas wzmożonej pracy...so HAPPY ME! ..'by the way' poszukiwanie jesiennych inspiracji nadal trwa (np. magiczne zdjęcia z www.totokaelo.com) jednak największym wyzwaniem jest znalezienie/kupienie idealnego 'swetrzyska' czy perfekcyjnie skrojonego płaszcza. Za każdym razem dokładnie sprawdzam skład, materiały oraz szwy. Rzadko kiedy można trafić na coś naprawdę ciekawego. A może Wy macie jakieś swoje sprawdzone/wybrane miejsca/marki/sklepy (poza SH), w których można znaleźć dobrej jakości swetry/płaszcze?

DOTS / STRIPES

Posted on August 13, 2014



Wearing brands seems to be a “cool thing” now… I think though that sometimes its good to choose something that does not scream “ Hey! I got this bag by XYZ”. Personally, I think that we get better results if we select things that are good quality and not necessarily carry the large logo. I had that fascination with Lacoste – fortunately – they decided to make the crocodile smaller, which actually looks much better. Lack of time for blogging has a good reason. MY job is sucking me in 100%. Little and larger dreams are coming true for me. The huge motivation are today’s words from “The ode to life”. And this is where my tattoo is coming from…


Mania na logomanie nadal trwa.. jednak warto postawić na coś ...'co nie krzyczy' wszystkim wokół: Hej mam torbę marki XYZ. Osobiście uważam, że lepszy efekt osiągniemy stawiając na rzeczy, które są dobre jakościowo i niekoniecznie posiadają wielkie logo. Podobnie miałam z marką Lacoste - na szczęście zmniejszenie widoczności zielonego gada (logotypu) wpłynęło bardzo korzystnie na wizerunek :) Brak czasu na bloggowanie nie bierze się znikąd. Praca pochłania mnie w 100%... Małe i te większe sukcesy/marzenia się spełniają.. Olbrzymią motywacją są poniższe słowa "Oda do życia" ..i stąd mój tatuaż..

PHOTOS - zdolna MY GIRL - MEG GALLA 




"Oda do życia"

'Powoli umiera ten, kto staje się niewolnikiem przyzwyczajenia,
powtarzając każdego dnia te same drogi...
kto nigdy nie zmienia punktów odniesienia...
kto nigdy nie zmienia koloru swojego ubioru...
kto nigdy nie porozmawia z nieznajomym....

Powoli umiera ten, kto unika w swoim życiu Pasji,
kto zawsze przedkłada czarne nad białe
i poszczególne chwile nad całą paletę emocji, które powodują,
że oczy błyszczą, na twarzy pojawia się uśmiech,
a serce bije mocniej w konfrontacji z błędami i racjonalizmem...

Powoli umiera ten, kto nie 'wywraca stołu',
kto jest nieszczęśliwy z pracy,
kto nie ryzykuje pewności dla niepewności realizacji Marzeń,
kto nie pozwoli sobie, przynajmniej jeden raz w życiu, uniknąć rozumnych rad i pójść za głosem Serca...




Powoli umiera ten, kto nie podróżuje...
kto nie czyta, kto nie słucha muzyki...
kto nie znajduje dobra w sobie...

Powoli umiera ten, kto niszczy swą miłość własną...
kto znikąd nie chce przyjąć pomocy...
kto idzie przez życie narzekając na własne nieszczęście i na "deszcz", który pada...

Powoli umiera ten, kto rezygnuje z inicjatywy przed rozpoczęciem jej,
kto nie pyta o to, czego nie rozumie,
i nie odpowiada, kiedy zna odpowiedź...

Unikamy śmierci w małych dawkach,
pamiętając zawsze, że bycie żywym domaga się długiego wysiłku i wytrwałości,
począwszy od prostej czynności oddychania...'

-
MUSIC.INSP:
The Antlers: The Intruders
Cliff Martinez - Son Of Placenta Previa
Wayfaring Stranger [Jake Isaac Cover]
Seinabo Sey - Hard time
Seinabo Sey - Younger



shoes: Lacoste/ Sizeer | top: preska | watch: Marc by Marc Jacobs | bracelet: APART | pants: HM trend | eyewear: PRADA | necklace: MagicMoments/APART | Jacket: Col Claudine