WHAT ABOUT..'CSR' ..

Posted on October 23, 2013










Posiadanie dużej ilości rzeczy powoduje, że czuję się nimi 'przytłoczona'. Dotyczy to nie tylko ubrań, ale także sprzętu elektronicznego, kosmetyków 'do wszystkiego i do niczego', przetworzonego jedzenia, zbędnych mebli i innych sprytnych gadżetów. Jedynym wyjątkiem są płyty, książki oraz dobre magazyny modowe. Tego nigdy dosyć! ...A ilość zapytań odnośnie reklam marek odzieżowych na blogu jest spora jednak większości z nich odmawiam ze względu na brak przekonania co do jakości ubrań. Panie i Panowie dlatego dzisiaj ponownie ten sam płaszcz, t-shirt, buty oraz ja. 

Restrykcyjna selekcja wszystkiego co zbędne to naprawdę świetna terapia a myśl o tym, że wystarczy spakować cały swój dorobek w jedną (no może w dwie) walizki jest czymś naprawdę przyjemnym. Jestem zodiakalnym bykiem, który lubi niezależność oraz piękne przedmioty wokół siebie stąd moja wielka miłość chociażby do antyków, dobrych kosmetyków (czytaj niekoniecznie drogich) czy też dobrej jakości ubrań. Wystarczy jeden bardzo dobry naturalny balsam do ciała a nie 10 pięknych opakowań z jeszcze piękniejszym oraz kolorowym składem. To samo dotyczy ludzi, z którymi chętnie przebywam. Podobno należę do otwartych i zawsze uśmiechniętych osób jednak bardzo ciężko zdobyć moje zaufanie czy też szczerą sympatię..




Robiąc porządki z nadmiarem rzeczy zastanawiałam nad tym jak inne osoby, które zakładają większość ubrań tylko jeden raz, ponieważ już przy kolejnej okazji nie wypada, podchodzą do kwestii 'magazynowania ciuchów' czy też pozbywania się ich. Nie biorę tutaj pod uwagę osób, które kwestie posiadania dużej ilości ubrań traktują bardziej jako 'kolekcjonowanie eksponatów'. Uprawianie blogowania często zmusza do tego by przy każdym kolejnym wpisie pokazać coś nowego. Nieważne skąd, nieistotne jak odszyte ważne żeby było nowe tu i teraz. Dlaczego nadal większość uważa, że stać nas kupowanie 'szmat' za przysłowiowego 1$ ? Jaką satysfakcję daje noszenie czegoś co jest 10000% kopią pomysłów projektantów największych domów mody? Sama posiadałam nieświadomie jedną torebkę jednak bardzo szybko pozbyłam się jej. Owszem noszenie rzeczy marki ZARA czasami jest nieuniknione a nasza dezaprobata w kupowaniu kopii z wybiegów jest raczej mało znacząca tym bardziej, że 'inspirowanie się' czy też 'kopiowanie' ubrań to dobra promocja dla cenionego projektanta jak i dla sieciówki. Jedno z drugim nie ma za bardzo bezpośredniego wpływu na siebie ze względu na zupełnie inną grupę konsumentów. To tylko od nas zależy czy chcemy nosić coś co jest namiastką tego co projektant pokazał w ostatnim sezonie na wybiegach czy może postawić na 'kopiuj-wklej'.

Nie chcąc być oryginalna przytoczę ważne słowa:..."im mniej tym więcej". Wiem, że jest to 'oczywista oczywistość' mimo to bardzo rzadko, kto praktykuje tą zasadę na co dzień. Sama osobiście staram się o tym pamiętać jednak nie zawsze mi to wychodzi. I tutaj kłania się kwestia CSR (corporate social responsibility) czyli tzw. społeczna odpowiedzialność, która dotyczy wszystkich aspektów życia. Jest to temat rzeka jednak po ostatnim wykładzie na Art&Fashion Festival z Magdaleną Płonka zaczęłam zastanawiać się jak to jest ze świadomością nas konsumentów chociażby w kwestii wyboru ubrań. Czym się kierujemy robiąc zakupy oraz czy zwracamy uwagę na takie szczegóły jak jakość wykonania oraz chociażby miejsce wyprodukowania? Świadomość społeczeństwa wzrasta jednak większość osób zwraca uwagę tylko i wyłącznie na cenę oraz markę. Ciągłe podkreślanie tego, że to właśnie nasze wybory mają bezpośredni wpływ na przestrzeganie praw człowieka, zwierząt, środowisko naturalne oraz globalne zmiany klimatyczne nic nie zmienia. Spora część osób i tak wychodzi z założenia, że jako jednostka nie są w stanie nic zrobić. Totalna bzdura oraz płytkie i egoistyczne podejście do tematu. Na gorąco wspomnę tylko o kwestii tragedii w Bangladeszu oraz otwartym liście do LPP, pod którym (wraz z innymi stylistami, blogerami oraz dziennikarzami) również się podpisałam.

Mogłabym dalej rozpisywać się jak kwestia CSR wygląda od strony firm odzieżowych oraz czy LPP faktycznie miało wpływ na tragedię wszystkich osób, które zginęły. Co takiego robią wielkie globalne giganty odzieżowe by coś zmienić odnośnie CSR oraz czy są takie marki jak chociażby Mark&Spencer, która jako jedna z nielicznych wprowadziła strategię 'Fairtrade'. Te i inne ciekawe kwestie możecie zgłębić w książce 'Etyka w modzie - CSR w przemyśle odzieżowym' Magdaleny Płonka. Moim zdaniem CSR to zagadnienie, które za chwilę będzie znane każdemu z nas. Świadczy o tym ilość publikacji na temat wzrastającej świadomości konsumentów a co za tymi idzie potrzeby wprowadzania strategii CSR przez wielkie giganty marek odzieżowych. Na całym świecie powstaje wiele katedr poświęconych tylko i wyłącznie CSR. My jako jednostka już dzisiaj możemy zrobić naprawdę wiele zaczynając od siebie. Krok po kroku świadomie dokonywać wyborów...


coat, pants: H&M trend | tshirt: Diesel | shoes: ZARA | nails made by Dermed.in
47 comments:
  1. Mam zajęcia z panią Płonką , jej wykłady są bardzo ciekawe i dają do myślenia;)

    ReplyDelete
  2. Jak zwykle świetna stylizacja i super tekst zgadzam się z Tobą w 100% :) piękne zdjęcia :) pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pięknie wyglądasz w tej stylizacji, a buty są genialne!

      Delete
  3. Już od jakiegoś czasu do Ciebie zaglądam i przyznam, że przyzwyczaiłam się do Twojego bloga. Bardzo fajnie piszesz i posiadasz wrażliwość jakiej brak wielu innym osobom. Moim zdaniem fajnie byłoby gdyby istniało więcej ciekawych Polskich marek odzieżowych, gdyby produkcja rozwijała się w Polsce i gdyby ceny tych ubrań były "normalne". Choć to stopniowo się zmienia...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję bardzo za miłe słowa <3 !!! Zgadzam się, ale mam wrażenie, że to zaczyna się powoli zmieniać :)

      Delete
    2. Zgadzam się z XL-ką w 100 %. Ten blog jest specyficzny, w bardzo pozytywnym sensie. Wśród wielu, wielu innych, bardzo się wyróżnia, a tym samym od wielu lat pozostaje taki sam. Zdjęcia są na wysokim poziomie. Nic dodać, nic ująć.

      Delete
    3. hmmm... :))) mam nadzieję, że to określenie 'specyficzny blog' to faktycznie pozytywny komentarz :))) jestem normalna ..jestem sobą i tyle :)) dzięki !!!

      Delete
  4. Jestes swietna!
    I tekst wart przeczytania!:)

    ReplyDelete
  5. Bardzo fajna stylizacja :) A miejsce na zdjęcia przepiękne <3 Ach ta jesień... Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  6. Świetne spodnie Agnes <3 Rewelacyjny zestaw :)

    ReplyDelete
  7. Ja od jakiegoś czasu staram się kupować ubrania pochodzące od polskich projektantów. Szczególnie przypadła mi do gustu marka Bonjour and Kiss - polecam zwłaszcza piękne sukienki.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mam podobnie :) Sprawdzę Bonjour & Kiss Dzięki !

      Delete
  8. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  9. Piękny, jesienny klimat i wspaniała stylizacja! <3 Nie wyobrażam kupić sobie czegoś i ubrać to tyko raz. Między innymi dlatego prowadzę bloga, żeby "zapamiętać", jak łączyłam różne elementy garderoby ze sobą i jak wyglądał mój ulubiony swetr ;) Czasami żałuję, że nie mam takiego "swoistego" pamiętnika z przeszłości :)

    ReplyDelete
  10. Świetny post!
    Pięknie wyglądasz!
    Zdjęcia robią wrażenie!

    Blog:
    http://newlookstyleblog.blogspot.com/

    ReplyDelete
  11. uwielbiam twoją prostote - jest doskonała! "mniej znaczy więcej" ;) <3

    ReplyDelete
  12. Piękne zdjęcia i piękna Ty, zwłaszcza tam w środeczku <3

    ReplyDelete
  13. cudowny masz plaszcz! pieknie jak zawsze wygladasz!

    ReplyDelete
  14. Brak mi słów...
    Jak zwykle piękna!
    Pięknie ubrana!:)

    ReplyDelete
  15. Chcę ukraść Twoje ubrania...
    P.S Podasz mi adres?:)

    Niby prosty zestaw,a...genialny!

    ReplyDelete
  16. Świetny tekst. Od mniej więcej roku (trochę to czasu, wiem), staram się robić naprawdę przemyślane zakupy odzieżowe, a swoją szafę ograniczyć do minimum. Zadziwiające, ile rzeczy naprawdę jest na niepotrzebnych, ilu rzeczy braku wcale nie odczuwamy. Świetnie, że coraz więcej osób, a przede wszystkim blogerów, myśli w ten sposób, a nie promuje bezsensowny konsumpcjonizm:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję! Mam podobne odczucia tym bardziej obecnie mamy modę na 'fast fashion' + wielkie domy mody projektują 720 dni w roku + a istnienie blogów, które często wyglądają jak 'słupy reklamowe' nakręca machinę mając negatywny wpływ na czytelników w swoim wieku...

      Delete
  17. cudowny masz plaszcz,Envy

    ReplyDelete
  18. Tekst odważny. Temat LPP jest o tyle ciekawy, że za całą tragedię nie jest winna firma ;) oczywiście nie zamierzam jej bronić, ale to nie jest takie proste powiedzieć, że czegoś nie zrobili albo nie dopełnili. Warunki w całej Azji są tragiczne, ale gdyby nie wielkie koncerny to Ci biedacy w ogóle nie mieliby co do gara włożyć. Nie można mówić tak, że jak sobie odmówię ciuchu jednej marki to zrobię jej na złość i będzie wporzo, jeżeli tak patrzymy to każda sprzedana bluza to obiad dla azjatyckiej rodziny na tydzień... zresztą świat i tak spadł dawno na psy, bo nawet kupując produkty wykonane w Polsce to ludzie pracują za najniższą krajową pracując nadgodziny i tym podobne. W ostatnim czasie pare szwalni upadło z powodów ekonomicznych... wszystko jest w kryzysie, jest totalna lipa i brak światełka w tunelu. Niestety.

    A tak po za tym to dobry ficik i mega mi się patrzy na fotki :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. oj Wloski Wloski :)))

      btw.. często firmy nie mają wpływu na to, że na miejscu w Azji określone fabryki zlecają szycie ubrań w lokalizacjach, o których nikt nie wie, które nie są kontrolowane...bo tak jak mówisz jest to dla nich źródło utrzymania dlatego kombinują.. Przy takich produkcjach pracują często dzieciaki, które od najmłodszych lat czekają tylko na to by podjąć się jakiejkolwiek pracy. Nie ma metryk dlatego kwestia wieku nie istnieje. Nie możemy na wszystko patrzeć poprzez pryzmat kryzysu. Moim celem było uświadomienie innym osobom, że to od nas samych zależy czy coś się zmieni czy też nie...Promowanie taniego konsumpcjonizmu bądź używanie hasła KRYZYS jako przyczyna wielu niepowodzeń nie jest ok. W wielu branżach będzie coraz gorzej w innych lepiej jednak nic nie szkodzi na przeszkodzie żebyśmy świadomie podchodzi do wielu decyzji jako konsumenci.. ponieważ to nasze wybory oraz zmiana preferencji, zapewniam Ciebie, wpłyną na wiele decyzji w firmach odzieżowych....żeby coś osiągnąć musimy zadziałać samemu a dzięki temu zbierze się więcej osób i więcej. Warto wśród znajomych dawać przykład by inni również, ze względu na szacunek nawet dla siebie samego, zaczęli podejmować świadomie swoje decyzje. Dużo do tej pory się zmieniło a to wszystko dlatego, iż potencjalny klient (w każdej branży) jest bardziej świadomy, ciekawszy oraz ma globalny dostęp do informacji :) ...więc światełko w tunelu istnieje !!!! STETY :)

      Delete
  19. Świetny zestaw! I do tego te nieziemskie buty ♥

    ReplyDelete
  20. Wspaniale wyglądasz!
    Piękna całość:)
    http://newlookstyleblog.blogspot.com/

    ReplyDelete
  21. A co możemy zrobić? nie kupować ubrań wyprodukowanych w Chinach, Bangladeszu itp.? Pozbawić ludzi, pracujących za marne grosze i w nieludzkich często warunkach, jakiejkolwiek pracy? Niestety ale my niewiele możemy zrobić. Niekupując rzeczy z metakami typu Bangladesz możemy skazać ludzi pracujących tam tylko na jeszcze gorszy los. Musi zmienić się polityka, ale to się nigdy nie stanie bo zawsze jest ktoś kto zarabia na wyzysku i mu się to opłaca. Tak zawsze było, jest i będzie.

    ReplyDelete
    Replies
    1. ...i machina się kręci 360 st....z Twoich słów wynika, że mamy pozostać bez winny i nadal hurtowo kupować mln 'szmat' co sezon?! A co sezon będzie tych szmat więcej bo rynek pochłonie więcej i więcej !!! .... Tak jak wspominałam nie chce zbawiać świata bo nie jesteśmy w stanie wpłynąć natychmiast na zmianę polityki danego kraju, ale myśląc długofalowo mamy szanse żeby tak się stało. Od jakiegoś krótkiego czasu można zaobserwować olbrzymią falę chińskich produktów na polski rynek. Skąd to się bierze? A no właśnie z potrzeb konsumentów! Jest popyt MAX i szybko naturalnie pojawi się podaż .... więc naprawdę warto małymi krokami coś zmienić....Właściciele firm, marki etc. powinny wiedzieć, że jakość rzeczy oraz warunki pracy tych ludzi nie są nam obojętne !!!! Poddawanie się i wmawianie sobie, że nie mamy żadnego wpływu jest egoistyczne. Nic się nie zmieni za rok czy 10 lat, ale już za 20 - 30 owszem ... Krok po kroku jako jednostka możemy zacząć od siebie by mieć poczucie, że podejmujemy świadomie swoje wybory dzięki czemu nie popieramy warunków pracy w krajach 3 świata...amen!!! :)))))))))

      Pozdrawiam
      a.

      Delete
  22. Ja znowu jestem typem, który gromadzi, "bo może się przyda"..
    I chociaż ilości mnie przerażają to zamiast wyrzucać pakuję do kartonów i chowam na czarną godzinę ;\
    zachwyca mnie połączenie płaszcz z bluzką! ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. aaaaa dojrzejesz do tego, że nie warto tak robić jednak czasami niektórzy mają charakter 'zbieracza' i nic i nikt nie jest ich w stanie zmienić :)))) dziękuję za miłe słowa !

      Delete
  23. widzialas, ze http://beauty-fashion-shopping.blogspot.de/ przez 20 dni kupila 28 000 fanow. OSZUSTKA .

    ReplyDelete
  24. Pomijając temat - jesteś piękna!

    ReplyDelete
  25. Boże nie mogę nie na Ciebie napatrzeć!!!! Masz tak alabastrową buzię. Możesz zdradzić jakiego podkładu używasz? Magda

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję ! Alabastrowa buzia to nie jest tylko zasługa podkładów ...hmm w skrócie bardzo oj bardzo dbam o cerę :) czytam składy wszystkich kosmetyków, rzadko używam czegokolwiek co ma w składzie parabeny/konserwanty/alkohol...Dobre przebadane dermatologicznie kremy nawilżające/kremy z kwasem hialuronowym/kwasem migdałowym/z retinolem/i bardzo ważny filtr 50....używam(używałam) -> SVR/Uriage/Bioderma/Iwostin/obecnie używam La Roche Posay oraz Pharmaceris .. poza tym staram się regularnie złuszczać naskórek (peeling enzymatyczny + 10% krem Pharmaceris na bazie kwasu migdałowego + hialuronowego codziennie wieczorem) + Oksybrazja (nieinwazyjny 'lunchowy' zabieg -> dermed.in / oczywiście zdrowe odżywianie ... unikam czekolady jak ognia :)) staram się nie jeść tłustych rzeczy ..smażonych/wędzonych/ostrych ...czytam etykiety oraz piję sporo wody...nie zawsze wychodzi mi skrupulatne przestrzeganie wszystkich zasad :)...jednak na punkcie cery jestem przeczulona ze względu na niemiłe doświadczenia z nieprofesjonalną 'kosmetyczką' sprzed kilku lat ....a jeśli chodzi o podkłady...staram się zawsze żeby uzyskać naturalny efekt...mieszam mocniejsze bardziej kryjące mazidła z tymi lekkimi :)) używam m.in Estee Lauder double wear & Vichy Dermablend :)

      Pozdrawiam
      a

      Delete
    2. Bardzo dziękuję za tak wyczerpującą odpowiedz:) Twoje rady biorę do serca, już straciłam nadzieję, żę odpiszesz. Nigdy nie miałam problemów ze skórą a od jakiegoś czasu widzę ze coś jest nie tak, pewnie tak jak radzisz, muszę bardziej przyglądać się swojemu menu:( A kremy z półek z perfumerii zamieniłam na apteczne= uriage, bioderma.
      Ps. Jestem wielką fanką Pani bloga, jest wyjątkowy.

      Delete
  26. Zgadzam się z Tobą w 100% w kwestii potrzeby ograniczania przedmiotów, jakimi się otaczamy. Czyżby ta idea nasunęła się Tobie po lekturze skądinąd bardzo inspirującej książki Dominique Loreau "Sztuka prostoty"? Sama, poniekąd nieświadomie, już jakiś czas temu, przed przeczytaniem tej książki, dokładnie nie pamiętam kiedy, zaczęłam mocniej zwracać uwagę na to, w co się ubieram, jakie kosmetyki wybieram, co jem. Ograniczyć rzeczy do tych istotnych, ale jakościowo wzorowych, otaczać się pięknymi i dobrze wykonanymi rzeczami, jeść zdrowo i zwracać uwagę na etykiety ciuchów, kosmetyków, pożywienia, otaczać się dobrymi, kochanymi ludźmi, z którymi czuję się dobrze i z którymi chcę spędzać czas - to mój kierunek w dużym skrócie. Daje to tak fantastyczne uczucie wolności od nagonki na wszechobecny konsumpcjonizm w każdej postaci. Ta książka to było dla mnie odkrycie, uporządkowanie dotychczas trochę niepoukładanych działań, myśli. Podobnie jak Ty jestem zodiakalnym bykiem i chyba coś w tym jest, że stawiamy na wysoką jakość w naszym życiu i relacjach. Fajnie wiedzieć, że gdzieś tam są ciekawe i inspirujące osoby tak zaskakująco podobne. Nawet w stylu ubierania się :) Co do CSR w branży odzieżowej - wierzę, że małymi krokami można coś zdziałać, by koncerny odzieżowe bardziej odpowiedzialnie podchodziły do produkcji swoich ubrań i kwestii zatrudniania pracowników w azjatyckich fabrykach, ale zalewania sklepów setkami kolekcji chyba nie powstrzymamy. Sieciówkom zależy na ciągłej, wysokiej sprzedaży towaru, jakość schodzi na n-ty plan. Nie lepiej kupić 2 porządne swetry czy koszule, które starczą nawet na lata zamiast kilkunastu sztuk tandety? Ja znam odpowiedź i zarażam ideą prostszego, ale jakościowo lepszego życia najbliższych. I to działa! Poza tym portfel jest w lepszym stanie :) Pozdrawiam ciepło i trzymam kciuki za dalszy rozwój bloga, Elle

    ReplyDelete
    Replies
    1. Na wstępie bardzo dziękuję za Twój konstruktywny oraz wyczerpujący komentarz ponieważ jest to 100% wartość! Post o CSR wzbudził sporą ilość zapytań i wątpliwości jednak to utwierdza mnie w przekonaniu, że nie jesteśmy obojętni na tego typu tematy. Wstyd się przyznać, ale nie przeczytałam jeszcze książki "Sztuka prostoty" dlatego już za chwilę nadrobię zaległości. Potrzeba ograniczenia przedmiotów oraz refleksja nad tym czy warto być nieświadomym konsumentem zrodziła się z wielu innych powodów...to nie jest tylko kwestia posiadania większej ilości "szmat" ...nie chcę być hipokrytką bo tak naprawdę posiadam wiele rzeczy i niezliczoną ilość butów..jednak przy zakupie kolejnych ubrań oraz butów zwracam uwagę na jakość...nie unikniemy tak jak mówisz hurtowej ilości rzeczy produkowanych przez sieciówki jednak możemy dokonać wyboru stawiając na coś lepszego lepiej uszytego ...dzięki temu mamy minimalną pewność, że ktoś kto szył tez rzeczy został sprawiedliwie doceniony jednak to nie zawsze idzie w parze.. Fajnie, że wspomniałaś o tym co najważniejsze ...czyli świadomość tego kto i co powinno nas otaczać by jakość życia, inspirujące osoby i fajne relacji były motorem do działania przypominając o tym co jest ważne a co totalnie nieistotne AMEN

      Buziak
      a

      Delete

Jeśli jesteś niezalogowana/y, podpisz się nickiem lub imieniem. Będzie mi łatwiej odpowiedzieć na Twój komentarz. Obraźliwe / niekonstruktywne komentarze, które nic nie wnoszą nie będą PUBLIKOWANE.